Posty tylko od jednej osoby:

czwartek, 2 kwietnia 2015

Zastój w ciul

Hejo.
Znów możecie mnie oskalpować.
Ale po prostu jestem wielkim leniem i nie chcę mi się pisać.
Może dziś uraczę was dłuższym postem...
Prima Aprilis minęła mi tak sobie, jeśli ktoś pamięta post sprzed roku, to wie jakie mam do tego zdanie (jeśli nie- może sobie poczytać; mówię mądrze)
Ogólnie ten tydzień jest chyba szczytem lenistwa.
Zwolniłam się w poniedziałek z dwóch ostatnich lekcji i nie byłam ani we wtorek ani w środę w szkole.
Ale to też dlatego, że zachorowałam.
Znów z "uśmiechem" przywitałam zestaw chorobowy.
Zbliżają się święta, więc mam mały rage, bo nie mogę za bardzo nigdzie wyjść przez kaszel i ból gardła.

Zastanawiam się, co tu jeszcze napisać ale nie mam pojęcia co.

Tak mi się nudzi, że od nowa zaczęłam oglądać filmiki JJayJokera. Z pataponów. Jak mi się skończą to bierę się za Mincraft.
Nie, nie gram już w Minkrofty.
Ale lubię sobie oglądać pana Andrzeja (nieważne, że jest o jakieś 6 lat starszy- i tak pan), bo ma dowcipy na poziomie i mogę zauważyć znane zwroty, których wcześniej nie rozumiałam (głównie z japońskiego, bo w końcu Karu się uczy i czasem załapuję jakieś słówka)

Nie mam pomysłu, co mogę tu jeszcze napisać, więc kończę.
Do przyszłości!!!!

wtorek, 10 marca 2015

Kiedy psychika płata figle...

Powinniście mnie oskalpować.
Nie pisałam tu posta od niecałego miesiąca. Czemu?
Nie chciało mi się.
Ostatnio złapałam takiego wielkiego lenia, że nawet nie chcę mi się odrabiać prac domowych. Masakra.
Zaczyna się wiosna.
A z wiosną i niechęć do wszystkiego.
W sensie, do chodzenia do szkoły i takie tam...
Ciągle chce mi się spać >,<
Więc już nic więcej nie napiszę, bo mi się nie chce xD
Do... Przyszłości!

czwartek, 26 lutego 2015

chyba mój najkrótszy post

Coś długo posta nie było. To nie tak, że CHCE pisać czy coś... baka.
Od razu mówię nażarłam się czekolady i nie myślę trzeźwo.
Ostatnie dni ferii spędzam... no cóż spokojnie. Chciałam się postarać zacząć pisać albo dopracowywać projekt jednakże ten spokój nie daje mi normalnie myśleć.
Tak to czasami jest, masz na głowie zbyt wiele by móc myśleć o małych duperelach słodzących odrobinę życie.
To dość piękne, usiąść i z uśmiechem posiedzieć w ciszy. Zarazem jest to okrutna forma tortury.

Z innej strony rozpaczam bo w poniedziałek wracam do szkoły.

I DONT WANNA
DONT
PLS
CRISSOUT

poniedziałek, 16 lutego 2015

Dajcieże mi gitare cioły społeczne

Dobry.
Kurisui z tej strony.
Jak zawsze nie mam wielu rzeczy przygotowanych na to sprawozdanko więc powiem tak: przed walewtynkami zżarłam z dziesięć serduszków lizaków i przeczytałam kupe shoujo mang. Jałoi również.
W ten sposób weeaboo-śmieć [czytaj singiel i fan mangi&anime] spędza swoje wolne dni.
Wolne dni... co to do nich to przyszłam się pochwalić I WETRZEĆ TO W TWARZ ŁÓDZKIEMU ŻE ZACZĘŁY MI SIĘ FERIE SUCK ON THIS
Tag dwa tygodnia siedzenia bez przerwy w domciu, z rodzicami drącymi się bym wyszła na zewnątrz i młodszym bratem zasuwającym na osu jakby od tego zależało jego życie.
Ah jakież to piękne życie nołlajfa jest~
Ja się boje kiedy skończę szkołę, wtedy mogłabym kompletnie odciąć się od świata realnego.

Propo nołlajfowania w stylu otaku może się wreszcie ruszę i dokończe AoHaruRide, stanęłam jak taka dupa wołowa na dziesiątym rozdziale. Może też się rusze za anime jednak wątpie, nie ciągnie mnie do nich jak do mangi. Mówiąc cało kształtnie.
Zarówno znalazłam ciekawą mange której nazwy nie mogę zapamiętać.
Jest o trójce nastolatków nawiedzonych przez gigantyczne pluszaki, którzy mają  ratować serca przed demonami. Tu jest taka rzecz, że te pluszaki zamieniają się w dość przystojnych ludków w czarnych graniakach kiedy pocałują któreś z tej trójki.
Ma małą ilość rozdziałów ale ta manga jest złota.
Tak samo znalazłam jałoica w którym chłopak przywołał demona za pomocą swojej spermy. Ten jednak nie chce wrócić do świata demonów bo ma się ochajtać z mangowym Legolasem.

Powinnam  przestać czytać te rzeczy.
Ale co mam na to poradzić?
Crissout.

czwartek, 12 lutego 2015

Tłusty Czwartek, Pechowy Piątek, Zakochana Sobota, Samotna Niedziela.

Siemanko, pyrki!
To znów ja. Niestety. I zauważyłam, że niedługo mija rok od początku mojej słodkiej twórczości na tym blogu. Nie myślałam, że jednak wytrzymam, a raczej wy wytrzymacie ze mną.

Ale już skończmy o mnie. Dziś poruszę temat tego tygodnia, a tak dokładnie ostatnich 4 dni...
No bo, wiecie- dziś tłusty czwartek. Ja już jestem po 3 pączkach, ale zapowiada się na jeszcze 2.Tak, wiem, pójdzie w biodra. Chociaż może w końcu moje marzenia się spełnią i pójdzie w cycki.
Jutro piątek trzynastego. Pechowy. Znając mnie, będzie bardzo pechowy. A jeszcze chcą zrobić spotkanie grupowe. Takie na pożegnanie ferii.Zobaczymy, czy wypali.
Sobota- walentynki. Wybieram się z Lucjuszem na "50 twarzy Grey'a". Chociaż już mam dosyć tego filmu, bo co chwilę słyszę jego zapowiedź w TV. Aż chce się nim rzygać. Ale nvm.
Niedziela- Dzień Singla. Ja nie będę obchodzic, bo singlem nie jestem, ale sam fakt, że taki dzień jestmnie rozawala. To jest jak z Walentynkami. Po co to się obchodzi? Bo co, bo tego akurat dnia wszystkie pary się tak nagle kochaja i uwielbiają? Przecież jeśli się kogoś kocha, to ciągle, a nie tylko w tym jednym dniu. Tak samo jest się singlem ciągle, a nie tylko w tym jednym dniu... Znaczy, może być taka sytuacja, ale mówię hipotetycznie, tak?
Uh, znów się rozgadałam. Kończę, bo już nie ogarniam co sie dzieje wokół. Może potem to editnę. Ale to może!!!

poniedziałek, 9 lutego 2015

I'm a Lazy Ass and I Feel Good With It~~

L: Karuśka szpanuje angielskim. Nikt nie wie, skąd jej się to wzięło.
Oh, zamilcz, braciszku. Obiecałam sama sobie, że będę ćwiczyć engrishu, zatem robię to...
Da-a, za dużo siedzę z Yuu. To jej wina.

Jestem w bibliotece, odhaczyłam zabawę z filmami. Aua. Mój mózg zdecydowanie nie jest szczęśliwy. Oczy też nie.
Uszy tym bardziej, bo nad głową mam podstawówkę. Zastanawiam się nad popełnieniem mordu. Brutalnego.
A Ewangelia ma wciry ode mnie.W dniu dzisiejszym miałam jej pomóc z pracą domową na informatykę.
Połykałam szybko zupę, ryzykując poparzeniem przełyku.
Wlokłam się w błocie i mokrym śniegu.
Albo spała, albo zapomniała, że jesteśmy umówione.
Jasny szlag mnie z nią trafi, obiecuję.
L: A telefon skonfiskuje się. I tak go nie używa.
No ale mniejsza. Filmy so na YT, nie robię reklamy, tylko chwalę się, że pierwszy filmik osiągnął aż PIĘĆ wyświetleń. I'm proud.
L: K-ru, staph.
Tak w ogóle nie są zgodne z moimi planami, nie ma coveru, ani filmiku o sygnalizatorach świetlnych. Musiałam coś skręcić na szybko, zatem nagrałam mojego psiego chłopaka, tańcującego w śniegu.

Dziś zasnęłam o drugiej czterdzieści-pięćdziesiąt coś. Przespałam 6 godzin.
O dziwo, starczyło.
A nocy miałam napad kreatywności, współdzielony z Ana/Reną-obaasan.
O tym nieco niżej.

Ahh, ostatni tydzień ferii, jutro odwiedzam Yuu, gdzie mamy w planach zakończyć oglądanie Angel Beats!.
Boziu, kocham od dzisiaj spinacze, soundtracki kwitną na telefonie, a ja stwierdzam, że jestem podobna do Yui.
Płakam, bo podteksty gejowskie (Kami chce zrobić ze mnie fujoshi TT_TT)

Dobra, teraz o pomyśle.
Otóż - mam mnóstwo OC, z którymi chciałam zrobić project.
Ale cóż - o czym? Martwe dzieci są zabukowane, dzieci igrające z mocami miejskich legend też, takie chodzące na polekcyjne kółka - no kućwa!
A potem oświecenie.
Niedługo zakładam bloga z ReProject, gdzie OCusie lądują w normalnym świecie i mieszają w życiu Autorki-san.
Tylko muszę zatrudnić jakiegoś grafika komputerowego, bo nie umiem robić artów. Pewnie zaprzęgnę do roboty Ajiatę.
Ale nie wspomnę, że mam zajęcia z KageProNewAU, z DanganRonpą (ja mam ją skończyć w tym tygodniu ;w;), potem dojdzie szkoła (ale - w końcu lekcje są od twórczości artystycznej)...
Mniejsza.
Zaraz padnę przybita.

Piosenka na dziś:
Hatsune Miku - End of the World

Kisu to ja mata ne :D
Suki da yo!


czwartek, 5 lutego 2015

oooooho ho ho ho ho we could write a bad romance

Zgadnijcie kto nie ma neta~
Tak - JA
Konam w męczarniach i rozpaczy. Czerń spowija moje ciało a wewnętrzne pragnienia chcą mnie uczynić bestią.
Jeszcze to że baby się chwalą feriami wypełnia moje czarne serduszko zazdrością, a zazdrość prowadzi do niekontrolowanej nienawiści.
A nienawiści nie można zniszczyć, zniszczyć można tylko osobę którą nienawidzisz. [cytat z mangi :D zgadnijcie jakiej]
Ale współblogereg bym nigdy nie tknęła.
Niech się cieszą poczekam półtora tygodnia i sama będę się śmiać przed nimi.
Tia wielkopolska zaczyna później w tym roku, ale co tam. Szlachta kończy ostatnia - mówiło się w podstawówce.

Ogólnie jestem świeżo po wizycie u neurologa [tia świeżo, jeden dzień po terminie], przekierowała mnie do kardiologa. Kolejny rok zmarnowany na łażeniu po lekarzach... oh ten ból!
No cóż dobrze że mnie chociaż ominęła szkoła.
Ogólnie dobrze, że nie musiałam jechać na oddział do innego miasta, zgodnie z rocznikiem mogę chodzić teraz do lekarzy dla dorosłych [le dumna]

Aktualnie pisze ze szkoły kradnąc internet, mam wolne lekcje przed tym jak pójdę to teatru.
Idziemy na Dziady bo whaj not.
To magia, że nas gdzieś chcieli puścić.
Za chwile dzwonek, narka~!