Posty tylko od jednej osoby:

sobota, 5 kwietnia 2014

Ciekawe czemu zawsze wstawiam takie dziwne nagłówki...

  Never gonna give you up. Never gonna say goodbay~ 


  Jestem strasznie uhahana i napalona jak Natsu do walki nadchodzącym anime. Siedem dni do pierwszego odcinka Mekakucity Actors, które będzie prowadzone w kresce podobnej do Monogatari itp
  Jestem też zadowolona wyborem anime jakie pojawią się/będą miały kontynuacje/ lub drugie serie w tym roku. Jestem ucieszona drugim sezonem Durarary, fangirluje kontynuacji mangowej wersji Kuroshitsuji...(Snakeeeeeeeee chodź cię tu poprzytulam! ), Psycho-Pass 2 i film (tutaj nie daje komentarza, nie mogę opisać jak się cieszę), nie jestem pewna ale Dangan Ronpa The Animation 2 i tam wiele wiele innych~
  Niestety jest mi smutno ponieważ znowu nie możemy liczyć na kontynuacje Ourana (spoileruje w mandze Tamaki i Haruhi, pocałowali się, wyznali sobie miłość, pobrali się i tak dalej) albo moje ulubione, kochane, niezapomniane Katekyo Hitman Reborn, na którego fandom czeka od czterech lat. Naprawdę liczę, że dostaniemy kolejną serie (ja chce Simon Ark i to już! Ja chcę Dameona i Elene! Ja chcę 2700  moje kochane beznadzieje. Ja chcę cycki Adelheid! Ja chcę dziadka Taboreta  Talbota i jego czarną magie! Ja chcę cycki Adelheid i jej krótką spódniczkę! Ja chcę jej klony! Ja chcę Hibariego nazywającego Tsusia 'małym zwierzęciem'! Ja chcę więcej Chrome w mundurku Simon! Ja chcę pierwszą generacje! Ja chcę Elene! Dlaczego te przyjazne które chcą dobrze giną pierwsze huh?! Ja chcę 6996! Albo nie! 1896 tak! Ja chcę więcej interakcji między Byakuranem i Yuni! Chcę więcej dużego Reborna i jego kręconych bokobrody! Ja chcę Kawahirę! Ja chcę TYL Lambo! Ja chcę więcej KHR! ) ale jak Drr po czterech latach się doczekało to i KHR może! 

  Chcę kota. Ale nie takiego zwykłego. Chcę by był wredny, by psuł wszystkim dzień. By był wcielonym diabłem... coś jak Shu... Ale wobec mnie zachowywałby się jak aniołek. Tak, takiego kota chcę.  
 Sama często jestem traktowana jak kot. Na dodatek zachowuje się trochę jak jeden... (Ktoś: Hej Nat- Ja: HISSSSSSS Ktoś: Oh...)
 Chcę kota.

 Nie chcę mi się już pisać. Papatki!

piątek, 4 kwietnia 2014

Piątek :3

Hejo Ziemniaczki :P
Jednak napisałam dzisiaj :P
Jak widzicie zmienił się trochę wygląd (to nie ja, to Karu). Ja jeszcze to ogarnę, ale muszę mieć czas.
Ale od razu może przejdę do dnia:
Zaczęło się śmiesznie, bo znowu procowaliśmy w "gimpusiu", którego chyba polubię (CHYBA!). Takie tam zabawy z wycinaniem xD.
Potem Godz Wych i paplanie o egzaminach...
Potem dwa polskie i egzamin, o którym wolę nie wspominać...
Potem Matma, która była spoko...
I na końcu dwa WF-y :D. Skakaliśmy sobie przez kozła na ocenę i dostałam 6 (przeskoczyłam 1,2 m). Potem mieliśmy krótki meczyk w dwa ognie (hah, Karu nie było, bo się zwolniła xD).

No i teraz siedzę i piszę i już mi się skończyły tematy do rozmowy. Cholercia...
Lubię masło.
I Jelenie...
I wgle xD

Dobra, dzisiaj krótko, bo nie wiem, co pisać, więc...
Marchawka Śmierci pozdrawia.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Szczęście w (nie)szczęściu...

Hejo ziemniacki :P
Jakoś nie jestem dzisiaj w 'zmiennej' melancholii, bo nawet trochę (bardzo) się cieszę :P
Zaciesz jest nawet dobrze uargumentowany... Wiecie czemu?
1. Ominęłam -2 z zachowania (historia, o tym powiem potem)
2. Mam słuchawki :)
3. Jutro piątek.

Tak, to chyba te 3 powody, dzięki którym mam zaciesz ;p
Jeszcze tylko muszę poczekać na kuzyna (znowu korepetycje) i mogę sobie zacząć grać :).

A jeśli chodzi o historię, to niech to Karu napisze, bo mi się nie chce xD. Jestem leniwie szczęśliwa. Mogę? Mogę!

No, potem dopiszę dalej posta, bo nie wiem co teraz pisać...

Trzy godziny później...
No dobra, dalej nie wiem co pisać, więc jednak opiszę tę historię z historii xD
Otóż, jest sobie taka jak zawsze historia (wszyscy gadają), a uczennica A (tym razem literki xD) sobie czytała książkę (co tam, że ja też...). Nauczyciel podszedł do niej i kazał jej odłożyć książkę. Ona mówiła "już, spoko, odkładam", więc pewnie by odszedł, gdyby nie telefon, który leżał na ławce. Primo: miał zablokowaną klawiaturę, Secundo: Uczennica A go nie używała. A on i tak go wziął. Uczennica zdenerwowana, wyszła z klasy "do toalety". Jak wróciła zażądała zwrotu z wyjaśnieniem, że nie używała go i że porozmawiają sobie z dyrem. Hist(e)oryk trochę się zpietrał, ale nie oddał do końca lekcji. Bilans: Uczennica A odzyskała telefon, ale ma -7 z zachowania za wyjście z zajęć i rozmawianie na lekcji.

A my z Karu w tym czasie sobie robiłyśmy egzekucję na żurawiu origami. Tak sobie go załatwiałyśmy nożyczkami. Tylko ja się nieco zacięłam i mnie boli palec ;/. Krew się nie polała...
D: A szkoda...
No cóż...

A, i pisaliśmy sobie dzisiaj egzamin z Maty (ostatni, YaY!). Pytania zamknięte były gorsze od otwartych ;_;. Serio. Aż sie zdziwiłam. Na szczęście ten prawidłowy egzamin będzie już łatwiejszy... Chyba xD

Ale teraz czeka mnie 3 tygodnie orki. Ciekawe, co z tego wyjdzie...

Do jutra. Chyba

jgcfgcfgb jmnvgfc gb nbhghccff


 Po pierwsze. To prawda, że nie mam neta. Jadę na wi-fi od sąsiada. Strasznie wolne i nie pozwala wejść na kluczowe strony, dzięki bogu jakoś daje się na fejsa i tumblry.
 Po drugie, nie mam czasu na małe duperele bo porządkuje sobie wszelakie kartki z opowiadaniami... parę staram się przepisywać ale to taka nudna roboootaaa. A tych kartek jest mnóstwo. Serio taka kupka się tego gówna zebrała a już oddzieliłam od gryzmołów. Większość z nich to fiki z khr'a oczywiście. Druga większość to depresujące opki w których ktoś ginie... i czasami znajdzie się yaoi. Ekhem.
 Się ciesze bo jutro mi zdejmują szynę. Ha będę mogła normalnie nawalać w gry komputrowe! Serio w większości brat ustawił klawisze asdw i co dwoma palcami muszę nawalać z wciskaniem q albo e wy wyciągnąć broń! Jutro się uwolnię od tego przekleństwa! Mama już więcej nie będzie się śmiać z moich prób otwarcia klamki bez przypieprzenia ścianę! Ha! Już czuję tą wolność!

 Miałam dzisiaj tylko cztery lekcje. Dwa w-f na których oczywiście nie ćwiczyłam *macha z bananem na twarzy złamanym palcem*, chemię z której się okazało, że jestem zagrożona (moje oceny to 1,4,1) normalka i fizykę z której niczego nie zajarzyłam...
 No i teraz się męczę z internetem który co chwile znika nie dając mi załadować strony... żyć nie umierać nie?

 Jakoś nie chce mi się pracować nad moimi projektami więc zajmę się przepisywaniem opek z kartek. Zajmie mi to trochę czasu ale... co mam innego zrobić jak te kartki się walają po mieszkaniu? Lepiej na dysku gdzieś schować w kilku kopiach każdy, żeby się jakoś magicznie nie skasowało... Najlepiej na dwóch komputerach. I pendrivie. Możecie to nazwać paranoją ale mam pewne złe wspomnienie związane ze skasowaniu moich wszystkich twórczości schowanych na komputerze. Straszne przeżycie. Strasznie... oby to nie spotkało żadnego z was.

 Tak to nołlajfie walcząc z netem słuchając do nielegalnie ściągniętych dubów jubyphonic i stukając w klawisze. ...akurat mi się przełączyło na outer science.  NIEWAŻNE.

Dobra to teraz lecę spróbować włączyć fejsa nie wiadomo kto co ode mnie może chcieć... o ile uda mi się tam dostać T.T

wtorek, 1 kwietnia 2014

To nie jest prima aprilisowy żart.

 Szczerze nie świętuje czegoś takiego jak pierwszy kwietnia. Nie wiem czemu, może to przez traumę opieprzu jakiego dostałam gdy dorysowywałam zdjęciom wąsy...  NIEWAŻNE
 A teraz smutna nowina, która NIE JEST ŻARTEM! Crissie odebrano coś ważnego. Coś co dawało esencje jej nołlajfowskiego życia. Coś co czciła niczym boga. Coś co kochała niezmiernie.
R.I.P. Internet Crissie
Tak, dzisiaj rano odebrano mi internet, to, że teraz mam nety to sprawka tego, że znalazłam jakieś wolne łącze. Ale ciiiiii nie mówcie tego nikomu. W ten czas zabiorę się za wieleeee obiecanych opowiadań i fanfoli... (łże) Czemu notka krótka? Ponieważ nie chce mi się pisać, a jeszcze muszę przepisać na laptopa pierwszy rozdział mojego fanfola z udziałem crissie. JEEEEEJ! Czujecie tą ekscytacje? Bo ja nie. 
Na koniec poświęćmy minute ciszy zmarłemu...
R.I.P. Internet Crissie


Poprosiłam dzisiaj brata by mi dał zagrać w majnkrafty. Zgodził się... ale jeśli chodzi o mnie grającą to często się zgadza. Wciągnął mnie zaraz potem w Fable. 

Święto Kłamstwa?

Hejo moje pyrki :P
Jej! Dzisiaj Prima Aprilis i mogę sobie pożartować :P Nabrałam już parę osób i mnie to cieszy :) Do końca dnia pewnie nabiorę jeszcze parę innych.. W ogóle jest to dla mnie wesoły dzień...
Siedzę sobie i piję wodę z sokiem i... czekam jeszcze chwilę, abyście uwierzyli w to, co napisałam. A teraz prawdziwa wersja...

UWAGA! Bo wykorzystuję wątek naukowy i psychologiczny na najbliższe stulecie:
Dziś Prima Aprilis, ale co z tego?
Po co mi dzień wkręcania ludzi, podając nieprawdziwe informacje, jak ludzie robią to na co dzień? Codziennie wokół można zaobserwować kłamstwo, fałsz i obłudę. Po co więc świętować i udawać, że daje się wkręcić? Nie rozumiem idei tego święta.
Dzień jest przecież jak każdy inny. Codziennie (no może nie, ale w dni robocze) chodzi się do szkoły/pracy (a raczej się powinno). Ten dzień nie jest dniem wolnym. Nie ma jakiego specjalnego obchodzenia, tylko to mówienie "kłamstw" które są na co dzień normą.
D: Ale można komuś powiedzieć szczerą prawdę i nagle krzyknąć "Prima Aprilis!"
To bez sensu -.- Może i trochę logiczne, ale bez sensu...
Ludzie chcą kłamać, to kłamią, chcą mówić prawdę, to mówią prawdę. 
Ale życie jest oparte na kłamstwach.
I tego się nie da zmienić.
Nie mówię, że nie kłamię, bo to byłoby kłamstwo, ale jest parę osób które znają prawdę o mnie. I mam nadzieję, że nie użyją jej przeciw mnie.
"[...]Każdy aktor niejedną gra rolę."
I tu wracamy znów do posta sprzed paru dni.
Te słowa (a dokładnie "Świat jest teatrem, aktorami ludzie, który kolejno wchodzą i znikają. Każdy aktor niejedną gra rolę") powiedział William Szekspir. Gościu żył w XVI wieku, a wie, co się teraz dzieje?
No dobra, kłamstwo jest od zawsze. Nawet w jego czasach było. Ale wtedy nie było to AŻ TAK powszechne, jak teraz.
Ale gdyby nie kłamstwa, byłoby więcej wojen (bo teraz ich mało...), ludzie nie rozmawialiby tak "miło" ze sobą? Czemu istnieje kłamstwo? Skąd to się wzięło?

I z takim pytaniem pozostawiam was. Na dziś koniec. Mój melancholiczny stan pewnie utrzyma się długo, więc zamiast śmiesznych i głupich postów będziecie czytać podobne do tych... Chyba, że nie chcecie, to nie...
Nie, nie wiem, kiedy ta melancholia się skończy.
Nie, nie jestem głupia.
Nie, nie mam problemów psychicznych.
Nie, to nie jest żart primaaprilisowy.

Pozdrowienia z okazji Prima Aprilis z Kraju kwitnącej lipy i mirabelki

No cześć, mądrale. Piszę do was z sali komputerowej w szkole...
L: Co za nołlajf.
Cicho, bo niby z ciebie nie jest?
L: Jest, ale w mniejszym stopniu niż z ciebie.
Zrobiła się z ciebie potworna maruda. Za dużo z Dezyderym siedzisz.
L: Bo ty za dużo siedzisz z Potato.
Ro: Och, zamknijcie się najlepiej obydwoje, bo sama napiszę tego posta!
No już, już, nie bulwersuj się...
*Na marginesie...Rou, lub Rouzu to moja młodsza siostrzyczka. Kochane stworzenie, ale lepiej jej nie wkurzać*

Najlepszego z okazji 1 kwietnia! Pozdrowienia dla wszystkich szóstoklasistów i niech los wam sprzyja.
L: A nie powinno być "niech los wam zawsze sprzyja"?
Powinno, ale też niech nie mają tego szczęścia po wieczność. Niech pokosztują goryczy.
L: Tak, za dużo siedzisz z Salad, robisz się cyniczna jak ona.

Wiecie co, powinnam się właśnie rozczłonkowywać. Bowiem piszę posta, mam zrobić prezentację na geografię (jakaś piątka na morzu trójek byłaby pożądana...), uczę się pytań na katechizm (zabiję tego, kto wymyślił religię na ocenę...czyli drogi Zespole Dyrektorski - strzeż się psychopatki z długim, zakrwawionym nożem)...Świat jest poje*any.

Zauważyłam, że ostatnio czas mi szybko zlatuje. Za szybko. Ledwo się orientuję w mijających dniach, tygodniach, miesiącach. Przecież dopiero co zaczął się rok! A tydzień? Martwię się...

Dobra, koniec depresji.

Teniya w niedzielę skończyła 16 lat. Gratulacje dla niej! I wszystkiego najlepszego!
L: obyś więcej nie musiała użerać się z moją siostrą...
Obyś więcej nie musiała czytać sucharów mojego brata...Dowcipem to on nie błyszczy...

Piosenka na dziś:
IA - M'AIDER Shpiwreck Girl

Pozdrowienia!

Strzeżcie się Kano i dowcipnisiów jego pokroju