Posty tylko od jednej osoby:

sobota, 26 lipca 2014

10 minut i jak tu się zmieścić?

Szczerze, to nie wiem, czemu taki tytuł, może dlatego, że posta zaczynam pisać 10 minut przed 21:00, a chcę się dzisiaj o tej porze zerwać z kompa?
Dobra, teraz serio:
Siemanko, już powróciłam z obozu i jestem na razie w stanie euforii, która minie po 2-3 dniach, ale ważne że jakaśkolwiek jest ;D

Teraz mam 1000 myśli na sekundę i nie wiem od czego zacząć...
D: Może od początku?
No, dobra... Całokształt był epicki, chciałabym zostać na dłużej, ale z internetem i pobudkami o normalnej porze (7:00 to za wcześnie!) i bez sprawdzania porządków. Tak. Wtedy byłby to obóz idealny ;D

I jakby było trochę więcej zajęć tematycznych...
Bo tematem obozu okazało się fantasy, ale to bardziej z "Władcy Pierścieni" niż "Harry'ego Potter'a". Co było dla mnie ciosem prosto między oczy, bo niestety Tolkien nie przekonał mnie do swoich książek (przeczytałam tylko "Hobbita" w którym szli i szli i szli i szli i szli... I szli... Potem też szli... No, według mnie tak było...)
Ale mimo mojej niechęci do tej serii książek, polubiłam "fabułę" obozu... (Jest takie coś? o.0)

Dobra, nie zdąże napisać wszystkiego, więc wezmę się za to jutro... Sayonara!

środa, 23 lipca 2014

Wow fantastic baby

Łohohohoho hoho dawno mnie tutaj nie było.
Zwalam winę na wakacje i lenistwo.
Takkk wakacje... spędzone w najbardziej idealnym stylu:
Zamkniętą w jednym pokoju 24 na dobe siedem dni w tygodniu z laptopem i dostępem do neta :3

Chociaż, raz byłam na rybak z papciem. Dostałam straszliwego przypływu (u get it byłam na rybach, 'przypływu') adrealiny jak jedną złapałam. A potem śmiałam się jak hiena przez pół godziny. Okazało się, że moja rybka była największa.

Jak już wiecie, siedzę zamknięta w pokoju ze straszliwie małym kontaktem z ludźmi.
Nauczyłam się robić transparenty na photoshopie.
Planuje się nauczyć jak robi się bransoletki z gumek recepturek.
Zaczęłam robić (o zgrozo!) selfie.
Ale nie. Nie mam instagramu.
Nie trzeba się o mnie jeszcze bać.
Co tam jeszcze...
Ah
Planuje zabójstwo mojego brata.
(Ale nie na serio... chyba >:D)
JESZCZE ANI RAZU NIE BYŁAM W AQUAPARKU OD ROZPOCZĘCIA WAKACJI ;___;


To jest moja krótka letnia relacja.
Baj.

Ps.
Zamierzam pisać częściej, serio mówię.

sobota, 12 lipca 2014

...chyba trochę zaniedbałam bloga... *TROCHĘ?!*

Hai... nawet bardzo zaniedbałam.
Tak w ogóle cześć, wróciłam, obiecuję poprawę, proszę Internetusie o obłaskawienie.
Czy jakoś tak.

Cóż, na wstępie przepraszam, że przestałam pisać.
Chociaż chyba Crissie i Ziemniak dzielnie prowadziły bloga.
Tak patrzę...

...
To może napiszę, co się ostatnimi czasy działo?
- Skończyłam gimnazjum ze średnią 4,78 *głupi ma szczęście, jak głosi porzekadło*
- Trafiłam do 2 LO w P., do tej samej szkoły, co Ziemniak i Tenija.
- Klasa biol-chem, na rozszerzenie wybieram fizykę *do wyboru była jeszcze matematyka. Gomen, z dwojga złego wolę soczewki od całek*
- Wakacje spędzam w mieście, gdzie kwitnie moje nołlajfstwo *w ogóle jest takie słowo?*
- Znowu mam numer czwarty na liście *22 osoby w klasie, u Salad 15 - mat-fiz-inf, to wiele tłumaczy*

Jak się okazało, na żadnej z list ostatecznych nie wylądowały osoby z mojej podstawówki *bardzo głupi ma bardzo wiele szczęścia, jak głosi moja logika*
Potato będzie dalej mnie gimbusować, i to w liceum...

Niedawno minął rok, od kiedy Fiolet *a właściwie teraz SyriuszB* zmieniła mnie w Vocatarda.
Rozumiecie?
Od roku, ciągle, pasjonuję się CZYMŚ.
Na mnie to rekord.

Dobra, zero logiki w tym poście, wiem.
Dlatego kończę go.
Obiecuję jeszcze wpadać.

A jak nie, to pozwolę maltretować się 1D.

Piosenka na dziś *życiowa... i czemu Miku nosi w niej na włosach pigułki?!*
Hatsune Miku - Slow Motion.

Bez odbioru.

środa, 2 lipca 2014

Środa czy Sobota? Środa czy Sobota?

Joł maka paka! Nie spodziewaliście się mnie tak wcześnie! Ha Ha Ha!
Serio, sama się nie spodziewałam, że tak szybko napiszę. Tak serio, serio. Ale, że niedługo mam ten obóz, to lepiej coś nabazgrać przed nim, żebyście o mnie nie zapomnieli :D
Dzisiaj jeszcze dozmusze Karu i może Aji (której dawno nie było tu), żeby co nieco opisały xD
Chyba, że mają mega lenia, co się tyczy bardziej Karu.

Dobra, bez zbędnego pitolenia, którego jest tu już dużo. Dzisiaj minie praktycznie pierwszy tydzień wakacji (dla tych, którzy mieli zakończenie w czwartek). Ale dla mnie to już ponad 2,5 tygodnia temu się zaczęły. Bo wystawienie ocen. Od tego czasu miałam wywalone na szkołę, a przychodziłam tylko dla towarzystwa ;p
No i dla postanowienia, że wytrzymam w szkole do końca.
Takie tam uroki chodzenia do gimbazjum.

Ale już praktycznie 8.07 stanę się licealistką. Bo będzie wywieszona lista ostateczna. Będę wiedzieć wszystko.

Skończmy o szkole. W końcu są wakacje!
I to jest spory problem. Bo przez to nie wiem, co dzisiaj za dzień, ale chyba środa. I wg, najdokładniejszych wyliczeń, dzisiaj jest środkowy dzień roku. Cieszmy się i radujmy, bo taka jest wola nieba!
D: Haha, większej głupoty to ja w życiu nie słyszałem!
Wiem, ja też. Ale dobrze mi wyszło, co nie?
D: Może troche...
Nah, zawsze musisz coś popsuć...

O, i teraz przypomniało mi się, co wczoraj robiłam. Robiłam porządki w muzyce. Nie uwierzycie. Zbieram muzykę od 2008 roku. Moja najstarsza piosenka na dysku:
19 kwietnia 2008 rok. Sama piosenka jest chyba z 2006 jak nie wcześniej. 

Robi wrażenie, prawda? xD
Robiłam tyle razy reinstall systemu, ale się zachowała ;d 
Mam takich więcej. Nie usunę ich, dla "potomnych" xD
Niedługo zgram je na pendrive i będę je trzymać gdzieś w ukryciu. Dla bezpieczeństwa...

No dobra, kończe. Nie wiem, kiedy zobaczycie mnie tu, ale na pewno to nie będzie tak szybko...

piątek, 27 czerwca 2014

Mój najkrótszy chyba tutaj post :D

Ahhhh dawno mnie tu nie było.
A to dziwne bo przez ostatni tydzień siedziałam w domu.
Ale skoro mnie naszło na posta na moim blogu to heja! tu i też się wysilę.
Tak więc miałam dzisiaj zakończenie.
Długie i nudne. Część sali uciekła jak nikt nie patrzał.
Potem musieliśmy czekać za cenzurkami.

Biedna Crissie siedziała na przepoconej sportowej ławce próbując zrozumieć co oni pieprzą do tego mikrofonu. I jeszcze za mną siedziała jakieś goryle z drugiej klasy i pieprzyli głupoty. Dostałam takiego przymułu, że myślałam, że zasne.
Kolejne info. Znalazłam stronę gdzie można robić sobie spis postaci i zrobiłam moją główną oc (crissie/nanami) have link
Next info
Znowu tłumacze rzeczy! Wolno, ale zawsze coś.
Next
Oglądałam japońskie musicale
Było warto

Nie chce mi się pisać więc pa.

czwartek, 26 czerwca 2014

Koniec... Ale czy napewno?

Tak, ziemniaki. Ja już jestem po tym całym zakończeniu roku. Większość ma dopiero jutro ;d.
Ale tylko my mieliśmy 2-godzinne zakończenie roku. W tym cała godzina w kościele ;-;.

Odebrałam nagrodę, świadectwo i wyniki egzaminów.
Jutro zanoszę kopię do liceum. I oczekiwania na listę wstępną 4.07. I wakacje.
07.07 jadę na obóz. Kolejny. Nie wiem, czy się cieszyć. Chyba powinnam. Ale zostawię bez 19-dniowego kontaktu 2 osoby, które mnie będą potrzebowały. Hmm... Nad tym się nie będę długo zatrzymywać. Jeszcze jest sporo czasu. Aż tydzień. I 3 dni.

Czytałam swoje stare posty. Hah, tyle wspomnień, tyle ważnych dat...
Mimo tego, że jestem tu od drugiego semestru, w nim się najwięcej wydarzyło. Dziękuję wszystkim, którzy mi pomagali i wspierali (tobie też, Dezy...), ale też rozśmieszali i doprowadzali do szewskiej pasji (tak, tyczy się i Dezego i Karu). No i dziękuję, że niektórzy wytrzymali ze mną tyle. Nie uciekając z krzykiem.

Uh, dużo tych podziękowań ;D
Ale trzeba...

Ciekawostka: dzisiaj są imieniny: Jana, Pawła, Miromira, Rudolfa, Tolisława. Nie wiem, kto wymyśla takie imiona, ale naprawdę są dziwne. Tolisław. Ktoś, kto dał tak na imię swojemu synowi, zrobił mu małą krzywdę xD

Dobra, to był mały przerywnik.

Jeszcze czytając te posty doszłam do wniosku, że się zmieniłam. Czy to prawda? Tylko ci, który się ze mną długo nie kontaktowali mogą to potwierdzić. Jeszcze się dowiem!

Życzę wam ciekawego zakończenia roku ;d
Dla mnie już są wakacje, więc od razu życzę wam również miłych wakacji, bo nie wiem, czy będę miała czas pisać posty podczas ich.

Widzimy się w przyszłości!

czwartek, 19 czerwca 2014

Noc pełna wrażeń.

Hejo kartofle!
Dzisiaj mam drugi dzień byczenia się. Tak, już drugi. To dzięki nocce z wtorku na środę. Nie musieliśmy iść do szkoły w środe. Wróciłam po 6:00 i od razu rzuciłam się na łóżko i usnęłam. Obudziłam się po 14:00... Ale to było dziwne uczucie. Dla mojego mózgu było koło 12:00, kiedy tak naprawdę była 18:00... No, dobra, to pomińmy xD

Co do samej nocki:
Było śmiesznie. Jak to zawsze jest w grupie. Oglądaliśmy z Teni i Karu "Igrzyska Śmierci", które przekształciłyśmy na "Igrzyska bułek". Potem, przed 12:00 poszłam zobaczyć wyniki egzaminów. U mnie były różne. Ale o tym potem. Później, gdzieś tak koło pierwszej Karu odpadła i usnęła, a ja i Teni patrzyłyśmy na "W pierścieniu ognia". Tym razem nie przekształcając na nic. Miałam "mały" bulwers, że z tego filmu tyle wycięli... Tyle się przecież działo...
Skończyłyśmy coś przed czwartą, odpaliłyśmy slendera na tablecie. Też było śmiesznie. Koło piątej (albo coś przed) obudziła się Karu i do szóstej siedzieliśmy w szkole i gadałyśmy.

Teraz mogę przejść do samych wyników egzaminów:
Udało mi się je zobaczyć równo o północy, ale to nie powstrzymało mnie od komentarza: "No chyba was pogięło".
Matma- 100% (tego byłam pewna)
Przyrodnicze- 82%
Historia i WOS- 82%
Polski- 78%
Angielski- 93%
Angielski rozszerzony- 93%

No właśnie. Może i nie jestem z "humana", ale miałam prawie wszystkie zamknięte dobrze! Wszystko wyliczyłam: Z krótkiej formy mogę mieć 1 punkt, ale, żeby z rozprawki mieć 5? No chyba trochę przesadzili. Nie ma nigdzie w necie kryteriów oceniania, więc nie wiem co dokładnie mogłam mieć źle.
Nie będę płakać nad rozlanym tuszem (to bardziej pasuje tutaj niż mleko).

Ważne, że mam 5,22 na koniec roku i 155 punktów do rekrutacji.
Tylko, że te punkty nie powinny być wyznacznikiem naszej wiedzy. Serio.
Niby są konkursy przedmiotowe i artystyczne. Tylko, że artystyczne są wszystkie a przedmiotowe-tylko wybrane. Chcą z nas drugiego Matejkę zrobić?! Ja nie umiem rysować/malować, więc nie mam żadnego z tych osiągnięć.
Najśmieszniejsze jest to, że Kangur Matematyczny jest międzynarodowy, a nie jest liczony udział w nim. Bez sensu.

Ale takie kuratorium. Nienawidzę. Tak samo jak OKE i CKE. Polskie szkolnictwo- fuk u!

I takim miłym akcentem kończę posta. Sayonara!